Czy skupować zużyte tonery i głowice atramentowe - i dlaczego?
Co najczęściej robi szary użytkownik drukarki komputerowej, gdy skończy mu się toner lub atrament? Odpowiedź na to pytanie, jest zależna od tego, gdzie mieszka ten użytkownik. Jeżeli mieszka w USA czy też w Europie Zachodniej, to prawie na pewno sprzedaje go. Natomiast jeżeli mieszka w Polsce lub innym kraju naszej części kontynentu .............. wyrzuca go!!!! Są to pewne uogólnienia, krzywdzące tą nieliczną rzeszę użytkowników, którzy troszczą się o to co się dzieje dalej z wyprodukowanymi przez nich odpadami. Jednak tak właśnie wygląda nasza rzeczywistość.
Wynikiem takiego postępowania (tzn. wyrzucania) jest kilka milionów zgonów wśród ptactwa, ssaków rocznie. Każdy, kto spożyje trochę tworzywa sztucznego, zejdzie z tego padołu łez i rozpaczy bez względu na to czy jest rozmiarów słonia czy też wróbla. Na okrasę tych ogólników podamy może trochę liczb, wg. statystyk rocznie na skutek połknięcia czegoś z tworzywa sztucznego ginie ok. 1.000.000 ptaków (to nie pomyłka, słownie: jeden milion) i ok. 100.000 ssaków. To prawie jak wynik wojny!!!!!!! A można temu zapobiec.
W całej Europie są firmy, które zajmują się skupem zużytych tonerów i głowic atramentowych. W Polsce, jedną z takich firm jest firma MICRON, która ma na celu właśnie SKUP tzw. "pustaków". W jakim celu ktoś wydaje pieniądze na "śmieci"? To proste, skupiony materiał jest poddawany procesowi recyclingu, a dokładniej wytwarza się z tych odpadów pełnowartościowe tonery i głowice atramentowe, których jakość nie odbiega od tzw. "oryginałów". Ich zaletą natomiast jest niższa cena i pakiet gwarancyjny . I koło się zamyka.
Jako jedna z niewielu firm posiadamy uregulowany stan formalnoprawny decyzją Prezydenta Miasta Włocławek z dnia 27.03.2002 r. znak: OŚ-7625-12/02, zezwalającą na zbieranie i transport z terenu miasta Włocławek i powiatu włocławskiego elementów usuniętych z urządzeń drukujących (czyli tonery i głowice atramentowe). Niektórzy powiedzą, że takie zezwolenie nie ma znaczenia. Wręcz przeciwnie!!! To my bierzemy pełną odpowiedzialność prawną za skupione „pustaki” a nie sprzedający, natomiast drogi użytkowniku drukarki (lub drukarek) jeśli sprzedasz to firmie, która nie ma takiego zezwolenia nadal spoczywa na Tobie odpowiedzialność prawna za wytworzony odpad (w tym wypadku tzw. „pustaki”). Chyba warto przemyśleć co zrobić z następnym zużytym „pustakiem”.
Teraz już możesz szanowny kliencie sam odpowiedzieć sobie i innym na postawione wyżej pytania.